Podsumowanie wyjazdu do Św. Katarzyny, 17-21.01.2024
[Relacja Mariusza:]
Wyjazd był intensywny duchowo. Bardzo podobał mi się zabytkowy kościółek (patrz niżej). Ludzie bardzo sympatyczni, chociaż niektórzy małomówni, co mi akurat odpowiada.
[Relacja Asi:]
Odwiedzone miejsca:
Tu mieszkaliśmy, u sióstr Bernardynek: https://bernardynkiswietakatarzyna.pl/
Co odwiedziliśmy:
https://sabatkrajno.pl/
https://zabytek.pl/pl/obiekty/tarczek-kosciol-par-pw-sw-idziego-opata
http://szklanydom.maslow.pl/
https://michniow.pl/
Odwiedziliśmy też Brata Sławka, współczesnego PUSTELNIKA, w Nowym Skoszynie.
Byliśmy na spacerze po Bodzentynie i na szlaku turystycznym. Spotkaliśmy stado saren.
W ostatnim dniu zrobiliśmy mini spacer do źródełka w Puszczy Jodłowej w św. Katarzynie.
Na mszę w tym dniu pojechaliśmy do Kielc, do kościoła p.w. św. Karola Boromeusza na Karczówce. Podczas mszy i po niej obchodzona była uroczyście 161 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego z udziałem grupy rekonstrukcyjnej.
Wyjazd zakończyliśmy wspólnym pójściem na pizzę do włoskiej Pizzerii „Głodna Małpa”.
I wróciliśmy do Warszawy.
Wspólnie też modliliśmy się, odmawialiśmy różaniec, przygotowywaliśmy posiłki (podział na dyżury), dzieliliśmy się sobą podczas spotkań grupki dzielenia.
Podczas „dzielenia” korzystaliśmy z fragmentów książek:
Raniero Cantalamessa „List do wszystkich wierzących”;
Joel Pralong „Przezwyciężyć lęki – obudź orła, który jest w Tobie”.
Toczyły się też rozmowy o historii narodów Biblijnych i historii Kościoła.
Ponadto świętowaliśmy wspólnie imieniny Agnieszki i Mariusza.
Poznaliśmy też nowe przepisy kulinarne podczas wspólnego gotowania.
Smażone Jabłka (przepis Asi)
Jabłka (gatunek , który lubimy) obieramy ze skórki, usuwamy gniazda nasienne, obtaczamy w cukrze. Na patelni roztapiamy masło i smażymy na nim nasze jabłka, ok. 5 minut z każdej strony.
Są bardzo dobre do herbaty, jako słodki załącznik.
…
Lekki Rosołek (porcja na 7-8 osób – przepis Asi):
Składniki:
- 3 wypasione porcje rosołowe z kurczaka,
- 5 średnich marchewek,
- 2 duże pietruszki (korzeń),
- Seler (mały),
- Por lub 2 duże cebule,
- Liść laurowy, ziarna pieprzu, ziele jałowca (do smaku).
- Vegeta ( ok. 3 łyżki stołowe, do smaku).
Porcje rosołowe płuczemy, warzywa obieramy i płuczemy.
Wszystkie składniki wrzucamy do dość dużego garnka i zalewamy wodą.
Gotujemy ok 1,5 – 2 godziny.
Ten wywar może być jedzony samodzielnie np. z makaronem czy lanymi kluskami lub wykorzystany jako baza do innych zup.
…
Jajecznica z resztek (przepis powstały z potrzeby chwili)
Prawie wszystko, co nam zostało do zjedzenia ostatniego dnia, np. wędlinę, resztki mięsa, warzywa, ser, nawet ugotowany makaron – podsmażamy na patelni, najlepiej na maśle, ale może być także oleju. (Jeśli mamy surową cebulę, podsmażamy ją wcześniej). Dodajemy jajka. Sól i pieprz do smaku.
…
Sernik z garnka (przepis Marysi)
1 kg białego sera, najlepiej mielonego, np. twaróg z wiaderka
1-2 jajka całe
1 kostka masła
½ – ¾ szklanki cukru
2 budynie śmietankowe (bez cukru)
ew. bakalie
Do garnka wkładamy ser, masło, cukier, wbijamy jajko. Gotujemy, aż zacznie wrzeć, często mieszając. Wtedy bardzo powoli dodajemy budyń z torebki, bardzo intensywnie mieszając widelcem, by nie powstały grudki. Dodajemy bakalie lub inne dodatki (niekonieczne – jeśli rodzynki, wcześniej je trochę moczymy we wrzątku i odlewamy wodę). Na wierzchu posypujemy gorzkim kakao, można także ułożyć orzechy lub owoce, np. banana.
…
Sałata zielona z sosem (przepis Marysi)
Sos: rozgniecione 2 ząbki czosnku, sok z 1 cytryny i 3-4 razy więcej oliwy (lub oleju, gdy jej nie mamy). Zamiast cytryny może być również ocet, wtedy raczej 4-5 razy tyle oliwy / oleju. Pieprz i sól do smaku. Można dodać także majonezu (szczególnie gdy nie mamy oliwy – majonez zastąpi część oleju). Ew. trochę musztardy lub miodu.
Sałatę myjemy i rozrywamy na mniejsze części, suszymy! (Wyschnie na durszlaku lub można ją zawinąć w czystą ściereczkę i mocno potrząsać). Dodajemy sos. Można także dodać pomidory lub pomarańcze, oliwki, truskawki, rodzynki, buraki… (co kto lubi, do wyboru) oraz ser lub orzechy.
…
Gulasz węgierski prawdziwy (przepis Mariusza)
Cebulę kroimy bardzo cienko w kosteczkę, smażymy, aż się zeszkli, dodajemy pokrojone w kostkę mięso. Podsmażamy. Jak się zarumieni, (ważne!) zdejmujemy z ognia i dodajemy paprykę-przyprawę (jak dodamy ją na ogniu, to będzie gorzka). Dodajemy od razu wodę (żeby była 2 cm ponad mięso), sól, pieprz i paprykę-warzywo. Gotujemy na małym ogniu przez 1,5 godziny. Na koniec Dodajemy 2 szczypty kminku. Ja dodaję torebkę sosu do pieczeni ciemnego. Gotowe!